Po prostu pękam z dumy po tym jak skończyłam "Misiaczkowy kocyk " (WZÓR) dla mojego Dzikiego Lokatora.
Używałam włóczki MIMOZA NATURA (100% akryl) - wiem, że sztuczne włóczki są potępiane przez prawdziwe dziewiarki, ale wolałam coś taniego, jakby jednak mi się nie spodobało dzierganie. Kolejny plus to fakt, iż akryl nie uczula i sprawdza się dla dzieci.
Jeszcze chciałabym go "zblokować" bo tak nierówno układa się na końcach - poczytałam trochę o tym (tutaj ) i chyba się skuszę, ale najpierw zobacze jak bedzie wyglądał po praniu. Jednak z jednym i drugim poczekam aż mój małżonek skończy remont swojego "gabinetu".
Już mi zapowiedział, że jak Dziki Lokator bedzie w nocy płakał on śpi w gabinecie.
Na kolejny "projekt" (jaka szumna nazwa) przewidziałam sweterek dla Dzikiego Lokatora, ale widzę, że musze się sporo poduczyć zanim do niego usiąde.
Wczoraj pochwaliłam się małżonkowi, że prowadzę bloga. Trochę się wstydziłam i bałam mu powiedzieć, że będzie się śmiał i wogóle. A tu pełne zaskoczenia - pełna aprobata z jego strony, tylko już mi wszystko chciał graficznie zmieniać, "upiększać" jak to on :).



kurcze ale mi sie podoba:D
OdpowiedzUsuńdziękuję :)
OdpowiedzUsuń