W ramach leżenia w domu - nudzi mi się, a jak mi się nudzi zaczynam kombinować. I dzięki temu zaczełam się uczyć robić na drutach i szydełku.
Pierwsze robótki wychodzą z moich rączek. Jeszcze krzywe, jeszcze takie nie do końca "dorobione", ale powoli małymi kroczkami nabywam wprawy :).
Wczoraj swój finał ujrzał pierwszy produkt - poszewka na podusie w misie (chyba przez tego mojego dzikiego lokatora powoli dziecinnieje :)).
Ogólnie wzór bardzo prosty bo tylko prawe i lewe oczka (zaczerpnięty z misiowy wzór), a tył zrobiony na szydełku zwykłymi słupkami , ale i tak jestem z siebie tak dumna i nie mogę doczekać się kiedy znowu coś zaczne, ale problem to brak włóczki (urlopy wszędzie).
A jeżeli chodzi o mojego dzikiego lokatora, jejku jak on tam sobie buszuje - szczególnie w nocy, a mnie to strasznie cieszy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz